Monte Cassino

Polski cmentarz wojenny na Monte cassino.
W 1944 rozegrała się bitwa o Monte Cassino, zwana też bitwą o Rzym. W dniach 17-25 stycznia, 15-18 lutego, 15-25 marca Niemcy odparli trzy ataki wojsk alianckich. W czasie walk nie zdobyto ani ufortyfikowanych wzgórz, ani znajdującego się u ich podnóża miasta Cassino. Biorące udział w atakach na pozycje niemieckie oddziały amerykańskie, angielskie, hinduskie i nowozelandzkie straciły łącznie 54 tys. żołnierzy.



Kazimierz Martyński – mój dziadek. Walczył między innymi pod Monte Cassino, został tam ranny. Służył w Samodzielnej Brygadzie Strzelców Karpackich.
Mój pradziadek też tam był. Walczył i przeżył. Nazywał się Józef Kosierkiewicz
mój pradziadek też tam walczył (przeżył) nazywał się Aleksander Kolasiński
Mój dziadek Aleksander Foltyński walczył pod Monte Cassino. Wcześniej był na Syberii,przebył całą drogę z gen.Andersem,do kraju wrócił w 1947roku,ale nie było mu lekko. JESTEM Z NIEGO BARDZO DUMNA – Z WSZYSTKICH KTÓRZY TAM WALCZYLI
Wojna … straszna rzecz, pogwatmane losy wielu ludzi. Rozbite rodziny i tragedia dla dzieci które pozostały. Mój dziadek też walczył pod Monte Cassino. Nazywał się Andrzej Perz. Przed wojną był policjantem. Odjął sobie nawet lat by dostać się do Armii Andersa.Nigdy nie wrócił do Polski z obawy przed komunistycznymi represjami. Nigdy go nie widziałam (tylko zdjęcia). Nigdy nie poznała go moja mama a jego córka bo gdy zaczęła się wojna moja mama miała 3 miesiące. Przez dziadka wysiedlono ich do Generalnej Guberni, przeszły tam gehennę. Do dzisiaj moja mama ma problem ze zdrowiem a są to pozostałości z tego okresu. Odnaleźli się po wojnie bo moja mama jako półsierota dostawała paczki z Unry i wtedy dowiedziała się, że jej ojciec a mój dziadek żyje. Do śmierci moja babcia bardzo niechętnie wspominała te czasy. Dlatego tak mało wiem. Dziadek też pisał okólnikami pisał bo listy były cenzurowane. Bardzo bym chciała pojechać kiedyś na jego grób do Francji i zaplić znicz na jego grobie. Mieszkał w Roubaix. O jego śmierci powiadomił moją mamę jakiś francuski ksiądz załączając akt zgonu. Nie wiem niestety nawet na jakim leży cmentarzu. Jak niewiele wiemy o swoich przodkach…..
Brat mojej babci był podpułkownikiem i dowódcą Pułku Szwoleżerów po Monte Casino,nigdy nie wrócił do Polski,umarł dwadzieścia lat temu w Londynie.Nie widziałem Go nigdy ale moja mama zobaczyła wójka po prawie 30 latach.Pozdrawiam.
Dajcie jakieś opisy a nie tylko zdj ;/
Szukam w internecie listę polaków poległych pod Monte Casino po polsku
Muj Boże.Tylu młodych chłopców zginieło na Monte Casino!!!!!!!
Mók kuzyn Mieczysław Kłopotowski z Równego też walczył pod Monte Casino . Zginął. W roku 2000 byłam we Włozech i byłam na jego grobie. Wzruszenie wielkie, trudno opisać.
Mók kuzyn Mieczysław Kłopotowski z Równego też walczył pod Monte Casino . Zginął. W roku 2000 byłam we Włozech i byłam na jego grobie. Wzruszenie wielkie, trudno opisać.
pradziadkowie KACA i SAmira są w książce Szkice spod monte Cassino.